Władysław Komarnicki znów atakujeAutor: www.zuzel.zgora.pl (2010-02-08 19:46)

Władysława Komarnickiego czeka sprawa w sądzie o szkalowanie dobrego imienia Zielonogórskiego Klubu Żużlowego. Pomimo tego prezes Stali Gorzów wciąż niepochlebnie wypowiada się o zielonogórskim klubie, przypominając słowa o prowokacji Falubazu podczas derbowego meczu w Zielonej Górze i dodając nowe oskarżenia...
Prezes Stali wciąż powraca do sytuacji z meczu derbowego w Zielonej Górze, gdzie przez rozróby pseudokibiców Stali, cały sektor gorzowian został wyprowadzony przez policję ze stadionu. - Słynne bomby z napisem "Jebać Falubaz" nie mogły być wniesione na stadion przez kibiców Stali. To była ewidentna prowokacja organizatorów. Proszę pomyśleć na spokojnie... Czy to możliwe, żeby ochrona poprosiła przy wejściu o oddanie tych bomb i jednocześnie zgodziła się, żeby osoby, które chciały to wnieść weszły na stadion? Kiedy przesłuchiwała mnie pani prokurator to się śmiała z tego. Ona sama chodzi na żużel i jest przyzwyczajona, że służby ochrony zaglądają jej nawet do torebki. Do dnia dzisiejszego ani policja, ani służby porządkowe nie podały nazwisk osób, które miały wnieść słynne bomy na stadion. To chyba o czymś świadczy... Dla mnie sytuacja jest oczywista, to była prowokacja - powiedział Komarnicki w wywiadzie dla Sportowych Faktów.
Falubazowi dostało się po raz kolejny za Żużlową Galę i film, który dokumentował drogę do złota. Na obrazie nie zabrakło także "akcentów gorzowskich". - Nawet przewodniczący GKSŻ - Piotr Szymański był wstrząśnięty prowokacją jaką przygotowali wobec nas gospodarze imprezy. Oni wykorzystali organizacyjny harmider i podrzucili płytkę z pamiętnym nagraniem. Falubaz jest wyjątkowo konsekwentny w obrażaniu Gorzowa. Nie mogę udawać, że pada deszcz, kiedy ktoś pluje mi w twarz. Podczas zielonogórskiej Gali nie było wśród gości żadnego z prezesów ekstraligowych klubów… Myślę, że to wymownie obrazuje jak jest traktowany Falubaz przez innych - dodał Komarnicki.
Wygląda na to, iż tegoroczny sezon prócz wątków sportowych związanych z rywalizacją Falubazu i Stali dostarczy nam jeszcze wielu emocji okołoderbowych. Prezes Komarnicki bowiem nie zamierza zmienić swojego zdania o zielonogórzanach. - Kiedy zostałem prezesem Stali Gorzów leszczyńscy działacze uprzedzali mnie, żeby nie ufać Zielonej Górze, bo to się źle skończy. Wtedy ich obśmiałem. Dzisiaj mogę powiedzieć o nich to samo co leszczynianie. Nigdy już nie zaufam działaczom Falubazu - zakończył prezes Stali.
Ilość wyświetleń: 431