Przez remont kierowcy jeżdżą na czerwonymAutor: Gazeta Wyborcza (2010-07-22 12:37)
Robotnicy przy remoncie ul. Jaskółczej pracują za krótko. Światła są niewidoczne i źle przeprogramowane - narzekają kierowcy. - Sytuacja się poprawi - zapewnia miasto
Remont ul. Jaskółczej w Zielonej Górze potrwa jeszcze do sierpnia. Drogowcy rozkopali dwa pasy ruchu, zmieniono także organizację ruchu. Obecnie ul. Jaskółcza jest jednokierunkowa.
Niestety, przy okazji remontu ulicy miasto nie zadbało o czasową organizację świetlną. Światła działają w starym systemie, w którym ruch przez ul. Ogrodową i Jaskółczą odbywał się we wszystkich możliwych kierunkach. Poza tym są ustawione przy samym chodniku, obok którego nieczynne są dwa pasy. Kierowcy mają trudności z dostrzeżeniem, czy jest zielone, często również nie dostrzegają świateł i niebezpiecznie przejeżdżają na czerwonym.
Problem złej sygnalizacji dostrzega Waldemar Pietraszewski z Zielonej Góry, wielokrotnie nagradzany instruktor jazdy. - To jest największy mankament, gdy podczas remontu zostawia się sygnalizację w starym systemie. Światło zielone powinno świecić dłużej dla aut jadących ul. Jaskółczą, co zmniejszyłoby korki. Poza tym mało kto z ul. Ogrodowej skręca w ul. Jaskółczą - wyjaśnia Pietraszewski.
Najgorsza sytuacja jest oczywiście w godzinach szczytu. Kierowcy, którzy wcześniej mieli do dyspozycji aż trzy pasy jezdni, teraz mają jeden. Krótki czas przejazdu na zielonym powoduje, że ulica jest zakorkowana. Mieszkańcy, których spotkaliśmy w korku, narzekali, że robotnicy pracują za krótko. - Powinni siedzieć tu znacznie dłużej niż teraz. Miasto mogłoby wprowadzić zmiany nocne, wtedy remont nie ciągnąłby się w nieskończoność - zastanawia się pan Andrzej z ul. Botanicznej. - Robią tak na Zachodzie, tylko u nas coś się boją wprowadzić pracę w nocy. Nie chcą drogowcom więcej płacić czy co? Bo jak to nie jest powód, to nie wiem, o co chodzi - zastanawia się pani Katarzyna, mieszkanka ul. Ogrodowej. O wątpliwościach mieszkańców rozmawiamy z Pawłem Urbańskim, naczelnikiem wydziału inwestycji miejskich w zielonogórskim magistracie - Jeżeli mówimy o pracach nocnych, to zawsze pojawiają się skrajności. Niektórzy mieszkańcy chcą, aby drogowcy pracowali po zmierzchu, natomiast zdarzyła się taka sytuacja, że na kilka minut przed godz. 6 przy ul. Jaskółczej zaczęła hałasować koparka i od razu były w tej sprawie telefony. Poza tym robotnicy pracują często po kilkanaście godzin, mimo upałów - wyjaśnia naczelnik. Obiecuje także, że zajmie się sprawą sygnalizacji świetlnej. - Przeprogramowanie systemu to nie jest jednak kwestia jednego dnia - mówi. Po chwili dzwoni do redakcji "Gazety" z dobrymi wiadomościami. - Jestem po rozmowie z wykonawcą remontu, rozpoczną prace nad usprawnieniem sygnalizacji.
Przy remoncie ul. Jaskółczej na razie nie ma opóźnień. Kierowcom poprawi się na początku sierpnia. Wtedy zostanie otwarty łącznik ul. Botanicznej i Wyszyńskiego, co znacznie odciąży ruch przy remontowanej ulicy a także przy ul. Kożuchowskiej.
Ilość wyświetleń: 103